„The Ring” bardzo ostro o Kliczce: Gejowskie porno byłoby lepszą alternatywą

Dodał
Zaktualizowano: 7 października 2013
kliczko_powietkin3

Sobotnia walka na szczycie wagi ciężkiej pomiędzy Władymirem Kliczką a Aleksandrem Powietkinem delikatnie mówiąc nie wprawiła w zachwyt nawet tych najbardziej tolerancyjnych kibiców. Wyprana z emocji, pełna szarpaniny konfrontacja wzbudziła w środowisku przede wszystkim irytację.

Prowadzący cykliczną korespondencję z fanami, dziennikarz magazynu „The Ring” Doug Fischer w bardzo ostrych słowach krytykuje ukraińskiego króla wagi ciężkiej.

Nie mogę Cię winić za to, że jesteś zdegustowany. Ta walka była po prostu okropna. To co powiedziałeś o Kliczce – że pomimo ogromnej przewagi nad rywalami walczy zwyczajnie jak c*pka – jest prawdą – pisze Fischer w odpowiedzi na list jednego ze wzburzonych czytelników.

Tego czasami nie da się po prostu oglądać. Nie można się oprzeć wrażeniu, że gejowskie porno byłoby tutaj lepszą alternatywą. Przynajmniej nie byłoby to tak przewidywalne, za to wzbogacone melodyjką w tle i być może jakimś dowcipnym dialogiem [...] Kliczko ma cholerne szczęście, że nie urodził się w czasach Alego czy Foremana. Walczy w erze, w której tacy zawodnicy jak Tomasz Adamek, Kubrat Pulew, Aleksander Powietkin, Bermane Stiverne, Chris Arreola są notowani w czołówkach wszystkich rankingów – zarówno tych układanych przez federacje jak i dziennikarzy. Ile znaczących zwycięstw odnieśli łącznie ci pięściarze w ostatnich dwóch latach. Czy np. wygrana Stiverna nad Arreolą była znacząca? Arreola nie pokonał nigdy pięściarza z top 10, a mimo to wciąż jest notowany w pierwszych dziesiątkach rankingów. Prawda o dzisiejszej wadze ciężkiej jest taka, że dzieli się ona na braci Kliczko i resztę kolesi – dodał dziennikarz magazynu „The Ring”.