Michał Materla zawalczy z Sebastianem Rischem

Dodał
Zaktualizowano: 1 czerwca 2013
materla_risch

Sebastian Risch będzie ostatecznie rywalem Michała Materli podczas gali GMC 4, która 6 lipca odbędzie się w miejscowości Herne. Noszący ringowy przydomek „Mr Olymp” Niemiec legitymuje się rekordem walk 9 zwycięstw i 4 porażek.

Dla Rischa – byłego czempiona Respect FC – ewentualne zwycięstwo nad zawodnikiem federacji KSW może być przepustką do otrzymania kolejnych ciekawych propozycji walk.

Oprócz Materli na GMC 4 spodziewane są także występy innych Polaków: Marcina Naruszczki, Rafała Moksa, Mateusza Teodorczuka.

Like Ruddock did... pisze:

Brand new forum

http://www.boksforum.pl/

Zachęcam do logowania się pod „starymi” nickami.

Red Skull pisze:

„Już Ci odpowiedziałem dlaczego. Bo przegrywał, był coraz słabszy fizycznie i nie chciano z nim dalej pracować bo był za słaby i skończył karierę w cruiser bo już nie widział ciosów.”

Dlatego moim zdaniem sportowo „schylał się po mydło”.

Zresztą, cruiser to Twój konik, znasz lepiej rynek niemiecki, masz/miałeś bezpośredni kontakt z promotorami. To, że mnie nie przekonałeś nie znaczy, że nie masz racji.

Ja się tam interesuje muchami o kogutami :)

ps. Daj znać z tym nowym forum.

Like Ruddock did... pisze:

A.D 1 Bo miał w głowie Mełkomiana ? Nie wiem, nigdy ze strony niemieckiej nie było powalającej propozycji. A co to dowodzi ?
A.D 2 Bo jego promotorem był Don King ?
A.D 3 Już Ci odpowiedziałem dlaczego. Bo przegrywał, był coraz słabszy fizycznie i nie chciano z nim dalej pracować bo był za słaby i skończył karierę w cruiser bo już nie widział ciosów.

Red Skull pisze:

Mnie się nie dobrze robi już na widok samego logo Sauerlanda i ciemnoniebieskiego tła za ringiem.

Red Skull pisze:

To jest zabawne, chcesz mi pokazać jak bardzo się mylę jednocześnie piszesz praktycznie to co ja. Wyraźnie zaznaczyłem, że Cunn w USA mógł odżyć wyłącznie w ciężkiej. Te zdanie należy traktować łącznie. Jeśli chodzi o cruiser to pewnie, że dobrze (dla niego), sportowo zrobił dobrze Hernandezowi, który przyszedł na gotowe po tytuł, który Cunn wywalczył z zawodnikiem ze wspólnej pralki Sauerlanda – Liciną. Dla mnie w tych Niemczech cruiser to jest wszystko jedno i to samo. O, jakby Jones do Niemiec przyjechał albo rewanż z Huckiem, a tak to wszystko u nich wykalkulowane, pewnie jakby Steve kontynuował karierę to by mu zrobili trylogię z Arslanem.

1. Dlaczego Włodarczyk odkąd cokolwiek znaczy w cruiser nie pojechał do Niemiec?
2. Dlaczego Cunn (pamiętając o jego zwycięstwie z Huckiem) wcześniej nie zdecydował się walczyć w Niemczech?
3. W końcu dlaczego z nich wyjechał, by przejść do ciężkiej w Stanach skoro w Rajchu było mu tak kolorowo

Tam przyjeżdżasz i fakt, masz dobrze jeżeli jesteś ze Saurelandem natomiast wnosząc swój kapitał i rywalizację kończysz jak Lebiedew. 9% sportu, 91% biznesu i układu.

Like Ruddock did... pisze:

Lepsze Huck Afolabi 1,2,3 niż Pakłajo-Marquez 10 ! Przynajmniej Huck i Afolabi są w życiowych formach a ich walki zajebiste (abstrahuje od kontrowersyjności werdyktów).

W Raichu gale są jakie są, też mi się nie podobają. Natomiast to jest kwestia innej kultury. Niemiec nie ma, nazwijmy to, temperamentu Meksykanina. A światełka, głośna muzyka i gołe cycki to kicz. Nam, Polakom jest mimo wszystko bliżej właśnie do Niemca niż do Portoryka.

Mnie np. nigdy oprawa gal KP się nie podobała. Muzyka za głośna, kompletnie nie pasująca do eventu, Lenartowicz słaby choć lepszy na żywo niż w tv. Nigdy, bez względu na kontynent, nie rozumiałem grania hymnów i flag. To nie boks amatorski. To boks zawodowy, przez pieniądze dla pieniędzy.

Like Ruddock did... pisze:

Cunningham „sportowo w Niemczech” to dostawał kolejne obrony tytułu (Hernandez, Licina, Ross) a o takich mógłby pomarzyć w Jułesej. Prędzej by stracił tytuł bez walki niż dostał u Kinga w takim czasie trzy walki ze świetnymi lub solidnymi zawodnikami za bardzo dobre pieniądze. Popatrz na Guillermo Jones. Red, proszę Cię, nie masz racji kompletnie… Nie bez powodu pisałem, że Niemcy uratowały Cunnowi karierę (obrony tytułu !) i życie (kasa). W Stanach nie miałby ani jednego ani drugiego.

Cunn w ciężkiej to black joke. Umówmy się, mówię jak jest. Tomasz Adamek nie jest prawdziwym ciężkim. Tyson Fury ? Może tę walkę przemilczmy. Oprócz KD stało się wszystko to o czym pisałem przed walką. Cunn na początku lżejszy, ruchliwszy, szybszy, po 3 rundzie już dominowany i następne 3 rundy później po raz pierwszy w życiu CIĘŻKO ZNOKAUTOWANY. C-O-L-D. You can run, but you can’t hide…

Red Skull pisze:

Cunningham sportowo w Niemczech schylał się po mydło, a Ty jako kibic boksu, sportu, tłumaczysz to grubym portfelem.

W USA odżył TYLKO w ciężkiej, uczciwie wygrywając ze słabym Góralem i dając dobrą walkę z Furym, top 10 HW.

Red Skull pisze:

Zarobki w Niemczech gwarantowały pośrednio niemieckie telewizje, NBC podobno śmiesznie mało płaci więc siłą rzeczy nie dziwne, że mnie dostał za rewanż z Tomkiem.

Ale to wszystko nie ważne, mnie rozmowa o zarobkach pięściarzy nie interesuje i cudzych pieniędzy nie liczę. Wolę jego hw legacy niż w kółko macieju Huck-Afolabi III/VI/XIX, Hernandezów etc. A jak Niemcy takie gościnne to warto zapytać się yale dlaczego Włodarczyk będąc titleholderem zza miedzy nie pojechał do Niemiec bić fortuny wcześniej. Najlepiej na tym super six dla junior ciężkich…

Na marginesie, nie cierpię niemieckich gal bokserskich, klimat jak w ogromnym salonie Mercedesa.

Like Ruddock did... pisze:

Cunn wrócił do Stanów (jako bogaty sportowiec, bogatszy niż Krzysiek Włodarczyk…) bo Sauerland Event już go nie chciała bo sportowo wyglądał coraz gorzej i przegrywał. Za walkę z Hernadezem remtach zarobił więcej niż za rematch w ciężkiej z Adamkiem.

Like Ruddock did... pisze:

Ale Panie Kolego, co Ty wpisujesz w internecie ? No, wstyd…

Niemcy to Steve Cunninghamowi nie tylko karierę, ale ŻYCIE uratowały. Najpierw mega-lukreatywna walka z Huckiem (żaden King by mu tyle nie zapłacił), potem bardzo dobry kontrakt z grupą Sauerlanda Event, na którym zarobił tyle ile nigdzie indziej by nie zarobił. Nawet na NBC walcząc każdą obronę w Filadelfii z białym :)

Cunn to jest dziś bogaty człowiek właśnie przez Niemców a nie Amerykę.

Adamek; Kierunek Amerykański to wszystko co za tym się wiążę tj. zmiana trenera, hw itp to Mr. Kret, który – cytując klasyka – „nigdy nie śpi i zawsze wychodzi zza pleców”. Okej ? Zmierzam do tego, że Tomek nigdy nie powinien jechać do Stanów i idąc dalej przechodzić do hw. Wierz mi, że Afolabi za trylogie z Huckiem dostał łącznie więcej pieniążków niż Tomek za Witalija…

Red Skull pisze:

A co mógł więcej zdziałać w Stanach Adamek jako cruiser? Pokonał nr 1 w stanach i world, później chcieli dogadywać się z Hopkinsem ale nie wyszło, Flores, wiadomo, Don King w tym czasie nie widzę by chciał dać Adamkowi powód do zarobku pojedynkiem z Jonesem. Tomek związał swoją przyszłość, nie tylko sportową, ze USA więc siłą rzeczy wskoczył do HW.

Największe cwaniaki co piszą, żeby do Niemiec jeździł, chyba na głowę upadli z tego hejterstwa. Już jeden taki pojechał, Cunningham, ciekawe czy miło wspomina. Tak syta kariera w cruiser, że, aż do ciężkiej przeszedł i do Stanów wrócił.

Wreszcie jakie to ma znaczenie, dla kibica, jakie intencje miał Adamek wskakując do hw, skoro jego przygoda z tą dywizją ma potężny wymiar sportowy. Z kim się bili przez ten czas bardziej utalentowani Powietkin i Solis? Okej, Sasza miał Chambersa, bo chcieli wygrać eliminator…

PS. sprawdź priv

Like Ruddock did... pisze:

Redzik, kilka kwestii;

Przemek nic mi się nie chwalił, że ma ma jakąś lewiznę – borsuka.

Boksu zawodowy, powiedzmy, od jakiegoś etapu zawsze wiąże się z pieniędzmi. Co nie zmienia faktu, że kariera Adamka w hw jest bez sensu, z myślą tylko o pieniądzach a mniej czy w ogóle o wyniku sportowym. A jeśli już to tylko jako źródła, środka do dostania się do wielkich gaż. Co mamy dziś ? Adamek nie będzie walczyć za mniejszą gaże z Pulewem i wraca z jakimś patałachem u siebie na gali…

I TO RÓŻNICA

W porównaniu dla Włodarczyk vs. Czakijew gdzie być może faktyczne walkę determinują pieniądze, ale za tym idzie mistrzowski poziom sportowy i bardzo trudna walka w Rosji. „BRAWA, heros!”

Like Ruddock did... pisze:

Sęk vs. Woge, kiedyś po walce Woge z jakimś Włochem pisałem, że jestem w szoku bo gość jest fizycznie bardzo podobny do Maske a bije na poważnie, ostro. Bardzo ciekawa walka, ale dla mnie paralityczny Sek faworytem.

Brawo za podjęcie ryzyka, ale poniekąd wychodzi też z możliwości p. Gmitruka. Gdyby miał możliwość brylowania w rankingach i lepsze zaplecze finansowe to by pewnie było inaczej. Co nie zmienia faktu, że dla kibiców tylko lepiej.

Red Skull pisze:

Zresztą… odkąd zarzucano Adamkowi, zawodowcowi (!), sportowcowi (!!), pięściarzowi (!!!), że walczy dla kasy i jest na nią łasy (!!!!) to już mnie w polskim internecie nic nie zdziwi jeśli chodzi o „obiektywne” oceny.

Adamek – > Witalij K. -> Skok na kasę, kariera hw bez sensu, niech się zabije.

Proksa -> Gołowkin – > Ma jaja chłopak, decyzja trochę za wczesna ale takich walk się nie odmawia.

Włodarczyk – > Czakijew -> Otwarcie mowa, że walka dla pieniędzy – > BRAWA, heros!

Świetny tekst swego czasu napisał Przemo, bodajże na swoim blogu na borsuk.ork

Red Skull pisze:

Ja Hukica rozumiem, bo sam mam podobne poczucie humoru (co nie dla wszystkich jest zrozumiałem, a w Polsce „w cenie” jest spinanie jest tyłka o takie „przytyki”). Odpowiedź Masternaka najgorsza z możliwych. Natomiast nie rozumiem dlaczego domaga się szacunku Masternaka dla Diablo. O co chodzi, niech ktoś mi wytłumaczy, bo nie rozumiem. Co ma wspólnego jedno z drugim? W dodatku w kontekście ich ew. przyszłej walki!

Toney, który nie szanował nawet Hopkinsa, który publicznie się masturbował Toneyem odkąd pamiętam. Duncan, lubisz go, nie?

Inny użytkownik, fan trash-talkingu, dziwnym trafem dostaje bólu wiadomo czego jeżeli ktoś, nie daj boże zawodnik, nie daj boże spoza stajni yale, wyskoczy z pyskiem do szanownego Diablo.

Wydaję mi się, że część podchodzi do pewnych spraw zbyt sentymentalnie.

Like Ruddock did... pisze:

Jak medialny, zawodowy sportowiec jak Mateusz Masternak może tak nieudolnie promować swoją własną osobę ? Gość cały czas molestuje medialnie Włodarczyka poprzez wyzywanie na pojedynek, umniejszanie zasług Krzyśka i ogólnie deprecjonowanie go jako pięściarza i co też istotne Mistrza Świata a gdy Huck sugeruje, że przewrócił Masternaka i nazywa go amatorem ten w odpowiedzi, które w tej formie jest gorsza niż gdyby w ogóle jej miało nie być, mamroczę o szacunku i o tym, że są przecież kolegami z grupy.

Zapomniał, że nie mówi do Sulęckiego.

Medialnie Masternak uderzył głową w ścianę w potem wyciągnął rękę na zgodę…

Like Ruddock did... pisze:

hurricane, myślę, że Panu Majerowi nie zależy na poziomie komentarzy. Może inaczej, to nie jest priorytet… Bardziej chcę mieć materiały, a żeby mieć materiały trzeba mieć kontakty a żeby te mieć to trzeba mieć spokój. To pokazuje pewną słabość polskiego boksu od kulis.

Ja Michała znam od dekady, bardzo lubię i cenie za taką ludzką uczciwość, choć kiedyś potrafił poświęcić się dla sprawa, zrobić coś dla zasady. Dziś już mniej, ale rozumiem z czego to wynika. Ale do meritum… jeśli mamy wybór pomiędzy „gnojem w komentarzach” a dobrymi, ciekawymi, ale kontrowersyjnymi (bo szczerymi i bez bakterii Karola Marksa) komentarzami, które po prostu mówią jak jest to z pewnością – jak widać – wybierze to pierwsze. Dlaczego ? Dla świętego spokoju. Co z tego, że np. Duncana się dobrze czyta ? Mało, co z tego, że ma rację z wieloma sprawami ? Michał za dobra lekturę poniżej newsa dostanie 3 maile i 2 telefonu z pretensjami dziennie. Od kogo ? On „ludzi boksu”, którzy infantylni i obrażalscy jak nastolatek i jakakolwiek (sic!) krytyka nawet w najbardziej merytorycznej i nieobrażliwej formie.

Pewien polski czołowy bokser, dorosły mężczyzna potrafił ciężko obrazić się na bokser.org, gdy jeszcze byłem w Redakcji a strona kierował p. Koper, tylko dlatego, że na stronie była fotorelacja z jego walki. „Jak to ?” – ktoś pomyśli. Takto, że na jednym ze zdjęć był na deskach. Żądanie usuwania, groźby aż w końcu zerwania kontaktów na rok. I przed takimi postawami ulega yale, który wybiera „gnój” a nie jakość. Dlaczego ? Dla świętego spokoju.

hurricane pisze:

Duncan jak zbanowali Cię na ringpolska, to zrobił się tam totalny gnój w komentarzach, dno i metr mułu. Jak czytam te złote myśli użytkowników, to mnie mdli i wzbiera na wymioty. Pan Majer niestety tego nie ogarnął. Trzymam kciuki za nowe forum.

P.S
Guillermo Jones znowu sterroryzował cruiserweight. NIEBYWAŁE!
Dawny król wrócił na tron.

Red Skull pisze:

Oby tylko rak z polskiring nie okazał się rakiem z przerzutami (na nowe forum).

Like Ruddock did... pisze:

Panowie, mam obiecane nowe forum bez bakterii Karola Marksa w postaci poprawności polityczności do granic przyzwoitości. Gdy powiedziałem jak jest (!) na RP odnośnie Przemka Garczarczyka i wyraziłem SWOJE WŁASNE wątpliwości co do jego informacji i rzetelności dziennikarskiej zostałem zbanowany przez AW lub za jego zgodą. Dlaczego ? Bo „dzieliłem środowisko”…

P.S
Polskiring definitywnie zostało zlikwidowane.